Archive for Październik, 2010

Minął miesiąc…

piątek, Październik 22nd, 2010

… a ja już nie potrafię sobie wyobrazić jak to było, jak Szczęściarza nie było z nami. A jest. Jest towarzyski – najbardziej lubi być w tym samym pomieszczeniu co człowiek, więc właśnie śpi w zlewie, bo ja siedzę w kuchni, a jak pójdę do pokoju, to mogę być pewna, że rozlegnie się szelest i jak będę szła z laptopem, podłączoną do niego myszką i ajpodem to coś mi wejdzie pod nogi, potknę się o o mało nie upuszczę tego całego stuffu na podłogę. Tak. Żyć z kotem, prawda. Oprócz tego, że towarzyski, jest też nieco pierdołowaty. Ot, stoi sobie na półce z książkami, stoi, stoi, nagle z wielkim hurgotem spada na podłogę. Wstaje, otrząsa się i zaczyna sobie lizać łapkę z wyrazem pyszczka „ja? spadłem? skąd, ja wcale nie spadłem, to był planowany manewr, a w ogóle to nie macie nic innego do roboty niż gapienie się na mnie?” Z górnego łóżka, czyli Tomkowego nie umie skakać. Nie. On z niego spada, pół biedy jak na pustą kanapę, gorzej jak na kanapę, na której ktoś leży. Na przykład na mnie. Siniaka potrafi nabić, taka spadająca kocia masa. Włazi wszędzie, do zlewu, do umywalki, do piekarnika, do mikrofali, do lodówki. Daje się tam zamknąć i dopiero po dłuższej chwili orientuje się, że coś jest nie tak (oglądaliście kiedyś kota przez szybkę piekarnika? niewłączonego, oczywiście). Kradnie gumki do włosów, bo to jego ukochana zabawka. Jest wiecznie głodny, nawet 5 sekund po posiłku. Podsiada człowieka i reaguje wielkimi, zdziwionymi oczami jak człowiek chce z powrotem usiąść na swoim miejscu.
A poza tym mruczy, liże ludzi, podstawia się do głaskania i jest  kochany i cudowny. Wiadomo.

Koty polują na ptaki

piątek, Październik 22nd, 2010


na Glovera też mogą

Ale że niby chcesz pozmywać?

sobota, Październik 9th, 2010

No co ty kobieto, ja się stąd nie ruszam.

Prośba do kociarzy

środa, Październik 6th, 2010

Mam prośbę do wszystkich posiadaczy kota/kotów z większym stażem niż ja. Chciałabym znaleźć dla Szczęściarza najbardziej odpowiadającą karmę – jemu smakowo i zdrowotnie, a mi finansowo, a trochę czuję się przytłoczona wyborem, zarówno firm jak i sklepów. Wpiszcie mi proszę w komentarzach, albo ewentualnie wyślijcie maila (krolowanocy [at] gmail.com) ze sklepem, w którym robicie zakupy oraz karmą, jaką kupujecie – z karm mokrych. Puszek. I w ogóle jeśli ktoś miałby jakieś mądre uwagi dotyczące kupowania kotu puszek, to chętnie poczytam tutaj :)

Zamordyzm

piątek, Październik 1st, 2010