Dzień piąty

Posted On: sobota, Sierpień 21st, 2010 at 16:54

„Pierwszy pocałunek”

W nocy nie było dziś łatwo. Bardzo płakał. Trudno było go uspokoić. Jednak nad ranem stracił głos i zmęczony poddał się zasypiając mi na rękach. Po przebudzeniu spojrzał na mnie, podniósł się na łapkach i polizał mnie po policzku, po czym opadł. Pogłaskałam go po główce, zaczął mruczek… Po południu ożywił się. Podchodził do nas, ocierał się i zaczepiał. Widać, że zaczyna odżywać. Pokazuje więcej emocji. Potrafi się zdenerwować, jak mu się coś nie spodoba i okazuje to. :) Zaczyna być sobą… :)
Dziś u weterynarza zrobiliśmy mu badanie oka. Nie ma wrzodu. To bardzo dobra wiadomość. :) Oczy będą się goić i już niedługo zobaczymy tego efekty… Nie możemy się doczekać. Od wczoraj przekazujemy link do bloga Szczęściarza znajomym i przyjaciołom, mając nadzieję, że ktoś nam pomoże, albo zwróci na niego uwagę. Oprócz jednej osoby nikt nie zainteresował się jego adopcją. Zaczynamy się trochę denerwować i martwić. W poniedziałek musimy podjąć jakieś decyzje. Nie chcemy go oddawać do schroniska, nie zasługuje na to kot tak dobry i kochany. :(

19 sierpnia 2010
sefgegfaca

k,m,jfhdgawdd

Categories: Bez kategorii, Stary dom - wpisy Fikcji

Leave a Reply