Dzień trzeci

Posted On: czwartek, Sierpień 19th, 2010 at 02:32

„Weterynarz – złoooooooooooooooo…”

Co można o Szczęściarzu powiedzieć, to można. Ale jak na kota przystało, weterynarza za specjalnie sympatią nie darzy. Bardzo nie lubi zastrzyków, źle je znosi i szybko łapie focha. :) Jednak to konieczność w jego przypadku. Zapalenie spojówek (Koci Katar http://www.vetopedia.pl/article24-1-Koci_katar.html) jest u niego widoczne na pierwszy rzut oka. Bywają momenty (szczególnie po podaniu kropli i przetarciu oczu), gdy jego oczy wyglądają na tyle dobrze, by móc już oceniać ich kolor. Jednak wciąż jest za wcześnie… Weterynarz dziś ocenił jego wiek – ok. 12 miesięcy. Ze zdziwieniem więc przyglądamy mu się, ponieważ jak na rocznego kociaka – jest duży. Niebawem czeka go odrobaczanie, badania rogówki, testy (o ile uda nam się uzbierać fundusze), i za dwa tygodnie – nieunikniona – kastracja. Którą mamy nadzieję, uda nam się wykonać poprzez pomoc z Ośrodka KOTERIA w Warszawie. Trzymajcie mocno kciuki! Fundusze na bezpłatne leczenie oraz kastracje z Urzędu Miasta skończyły się już w lipcu, taką informację dziś nam potwierdzono. Z tego względu… Zaczynamy szukać pomocy od dobrych ludzi, którzy chcą ją ofiarować wraz z nami Szczęściarzowi.

Osoby zainteresowane jego obecnym stanem zdrowia, a także które chciałyby dowiedzieć się o jego leczeniu, czy też szukają potwierdzenia naszych działań od 15 sierpnia b.r., mogą kontaktować się z Lecznicą ARSWET pod numerem telefonu: (022) 671 34 88. Prosimy wtedy pytać bezpośrednio o „Szczęściarza”, weterynarze są poinformowani o ewentualnych telefonach z waszej strony i mogą udzielać informacji.

17 sierpnia 2010, popołudnie

adawdadadadad

Categories: Bez kategorii, Stary dom - wpisy Fikcji

Leave a Reply